środa, 27 listopada 2019

O mistrzach drugiego planu

Może tego nie widać, ale staram się, czekam na odpowiednie światło, odpowiedni moment, przypominam sobie nerwowo podstawowe zasady kompozycji zdjęcia, pilnuję ostrości itd.

I co?

I kończy się zwykle zupełnie niespodziewanie, bo wkracza w kadr mistrz drugiego planu, dobrze jak w swej wspaniałomyślności pozostaje w tle i nie przysłania tematu głównego (?):





Żegnaj powago i profesjonalizmie,
witaj spontanie i amatorszczyzno !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz