sobota, 13 października 2018

O kwitnieniu cattleyi

Moja kolekcja cattleyi nie jest imponująca, to zaledwie kilkanaście egzemplarzy, w większości bezimiennych, za to takich, które przetrwały ze mną lata, przystosowały się do niekorzystnych czasem warunków, do okresów mniejszej i większej dbałości.

Cattleye nie są roślinami łatwymi w uprawie, potrafią kapryśnie reagować na najmniejsze nawet zaniedbania, stąd też taką radość sprawia każde kwitnienie.

Poniżej zamieszczam zdjęcia październikowej nagrody - oba egzemplarze kupione kiedyś okazyjnie w markecie budowlanym, żółty pachnie obłędnie:



 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz